miny w wojsku polskim

Mina S.M.5 bez kotwicy w pozycji bojowej. Mina kontaktowa, kotwiczna z hydrostatycznym przyrządem głębokości, dzięki czemu mogła być stawiana zarówno przez jednostki nawodne jak i podwodne. Maksymalna głębokość zanurzenia wynosiła 30 m. Kadłub miny w kształcie kuli wykonany z blachy stalowej zawierał materiał wybuchowy i detonator. BMP-2 jest bojowym wozem piechoty przeznaczonym do współdziałania z czołgami. Jest zdolny do przewożenia piechoty, zapewniając jej zabezpieczenie przed pociskami broni ręcznej oraz wsparcie, gdy przystępuje ona do działania poza pojazdem. BMP-2 stanowi wyposażenie piechoty zmechanizowanej. BMP-2 jest wozem pływającym. XX w. Orzeł biały w gnieździe dwugłowego. Polacy w armii carskiej. Przez 146 lat zaborów ziemie polskie przyłączone do Rosji wydawały na świat kolejne pokolenia patriotów. Wielu z nich wstępując do armii, mimo szykan i sztucznie piętrzonych przeszkód, potrafiło dojść w wojsku carskim do wysokich stanowisk, niejednokrotnie W 1931 roku wprowadzono do użytku nowy zapalnik Gr. 31, który z niewielkimi modyfikacjami (zmieniono gwint z 15 na 16 mm) był podstawowym zapalnikiem używanym w Wojsku Polskim do wybuchu drugiej wojny światowej. O jego jakości świadczy fakt, w konkursie, który odbył się we Francji pierwsze miejsce uzyskał właśnie polski zapalnik. Zmiany na stanowiskach dowódczych w Wojsku Polskim. Prezydent wręczył nominacje Wiesławowi Kukule i Maciejowi Kliszowi . 6 lutego 2023, 14:07. TVN24 | Polska. 6 lutego 2023, 14:07. nonton film danur 2 full movie lk21. Naukowcy z Politechniki Łódzkiej skonstruowali model robota przydatnego np. dla potrzeb zwiadu wojskowego i mogącego służyć do wykrywania min. Dzięki funkcjom autonomicznym robot może wykonywać sam proste twórcy liczą, że za kilka lat znajdzie on zastosowanie w polskim mobilny pola walki został skonstruowany w ramach projektu rozwojowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przez konsorcjum, w skład którego wchodzą Katedra Informatyki Stosowanej Politechniki Łódzkiej oraz firma Prexer. Budżet projektu wynosił 5,5 mln podkreślił kierownik katedry prof. Dominik Sankowski wykonane systemy wizyjne oraz sterowania robotem są całkowicie nowatorskim dziełem Katedry Informatyki Stosowanej łódzkiej uczelni, a w dziedzinie autonomicznego sterowania robotem opracowane algorytmy dorównują światowym rozwiązaniom. Prace nad projektem trwały trzy jego twórców robot mógłby być wykorzystywany w wojsku do wykrywania min i dla potrzeb zwiadu, ale także mógłby znaleźć zastosowanie np. w diagnostyce wielkogabarytowych instalacji przemysłowych i chemicznych do wykrywania pęknięć i wad przekonuje Maciej Łaski z Katedry Informatyki Stosowanej Politechniki Łódzkiej, dzięki funkcjom autonomicznym robot może wykonywać sam proste Tak naprawdę uwalniamy operatora od wykonywania prostych operacji, które robot może wykonać sam. Jeżeli wypakujemy robota z samochodu i chcemy, żeby dojechał w pewne miejsce, nie musimy sterować go za pomocą joysticka, ale możemy wskazać mu cel. System nawigacji satelitarnej czy też czujniki - skanery laserowe, żyroskopy - pozwalają, żeby ten robot dojechał do celu omijając przeszkody, a saper czy operator ma wtedy wolne ręce - wyjaśnił w rozmowie z PAP może wykrywać i oznaczać miny na określonym W momencie kiedy wykryje minę, robot zatrzymuje się przy niej, może ją oznaczyć jakąś farbą - taki projekt jest w planach - wysyła też pozycję GPS-ową do konsoli operatora, który dzięki temu wie, w którym miejscu znajduje się mina. GPS-y działają z centymetrową dokładnością - na poligonie wykazały, że zasięg robota wynosi obecnie ok. 1 km. Dzięki systemowi kamer - termowizyjnych, noktowizyjnych - lub oświetlaczy, mógłby być on także wykorzystywany do celów zwiadu wojskowego. Robot mógłby też - przy użyciu tomografii pojemnościowej - wykrywać miny niemetalowe, które są wyjątkowo trudne do Tak naprawdę możliwości są nieograniczone i to użytkownik końcowy może nam powiedzieć, czego konkretnie oczekuje od robota, a my potrafimy to zrealizować. Każdy moduł możemy odpiąć, nie zaburzając działania całego systemu - zaznaczył Łaski. Przyznał jednak, że przed konstruktorami jeszcze wiele pracy, żeby te wszystkie możliwości wdrożyć w razie trudno określić, ile mógłby kosztować robot, jego twórcy szacują, że może to być ok. 100 tys. firmy Prexer Stanisław Kwiatkowski przyznał, że przedstawiciele wojska oglądali już model tego robota, ale ostrożnie szacuje szanse na wdrożenie projektu do Trudno przewidzieć, czy to zainteresowanie przełoży się na konkretne propozycje i zamówienia. Zgodnie z procedurami armia powinna sformułować założenia taktyczno-techniczne, a później kolejnym etapem byłoby wykonanie prototypu robota i poddanie go badaniom, które miałyby potwierdzić jego przydatność dla wojska - zauważył jego ocenie, jeżeli urządzenie znalazłoby się w wojsku za trzy lata, "to uznałby to za sukces".- Jest to trudna i kosztowna droga - zastrzegł prezes Prexera. Od roku jesteśmy naocznymi świadkami wydarzeń, które na długi okres czasu odmienią naszą rzeczywistość. Nadeszły bardzo trudne czasy, nie tylko dla Ukrainy, ale i dla naszej ojczyzny oraz całego świata. Spór polityczny, między dwoma sąsiednimi państwami, przerodził się w masowy konflikt zbrojny, którego rozpędzona machina jest trudna do zatrzymania. Czy na obecną chwilę, możemy czuć się bezpiecznie w ramionach polskiej armii? Czy na wypadek poszerzonej ofensywy wrogich krajów jesteśmy gotowi na skuteczną obronę granic? Co decyduje o potędze militarnej danego państwa? W roku obecnym 2022 nasz kraj zajął 24 miejsce, na 140 możliwych, pod względem siły militarnej w rankingu Global Firepower (GFP). Czy to cokolwiek dla nas znaczy? Czy nasza polska armia faktycznie ma realny wpływ na rozkład sił militarnych w Europie? I wreszcie, czy możemy uznać, że jesteśmy gotowi na każdą ewentualność? Ranking GFP przedstawia potęgę militarną 140 krajów z całego świata. Do jego opracowania używanych jest wiele wskaźników, decydujących o zdolności podjęcia działań wojennych. Co jest brane pod uwagę w takim rankingu? Pod lupę brana jest nie tylko siła armii, ale i liczba ludności danego państwa, jego stan finansowy, przemysł, infrastruktura transportowa, położenie geograficzne, zasoby ropy naftowej itd. Wojsko jest de facto instrumentem polityki. Za jego pomocą toczona jest gra o wpływy, a także kształtowane jest otoczenie geopolityczne. Często zapomina się o wojsku, jako elemencie służb państwowych, zwłaszcza gdy wokół panuje pokój, jednakże to właśnie jego formacja w czasie względnego spokoju na arenie międzynarodowej, czyni państwo silnym militarnie. Solidne i niezłomne wojsko formowane jest bowiem na przestrzeni nie dni, ale miesięcy i lat. O sile militarnej danego państwa nie decyduje tylko liczebność żołnierzy. Ważne kwestie to również koncepcje operacyjne, sposób ćwiczenia, uszykowanie struktur i przede wszystkim wyposażenie, które w rękach przeszkolonych ludzi jest ważnym elementem strategii obronnej. Jak na tle sąsiadów, plasuje się nasza armia? Mimo powszechnej negatywnej opinii na temat naszej obronności militarnej nie wypadamy wcale tak źle na arenie międzynarodowej. Ośmielić się można nawet ze stwierdzeniem, że nasza sytuacja jest zadowalająca, a nawet dobra. I nie, nie jest to nazbyt optymistyczne stwierdzenie. Na to wskazują bowiem fakty. Si vis pacem, para bellum (Chcesz pokoju, szykuj się do wojny) 12 marca 1999 roku nasz kraj stał się członkowskim państwem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Najpotężniejszy sojusz wojskowy zawarty obecnie między 30 państwami (w tym dwoma spoza Europy- Stanami Zjednoczonymi i Kanadą) zagwarantował Polsce nie tylko bezpieczeństwo wynikające z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego, ale i doprowadził do zwiększenia znaczenia naszego kraju na arenie międzynarodowej. O czym mówi art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego? Wynika z niego, że wszystkie kraje członkowskie uznają napaść na któregoś członka NATO, jako napaść przeciwko nim wszystkim. Dlatego każdy kraj zobowiązuje się do pomocy napadniętemu członkowi lub napadniętym członkom Paktu Północnoatlantyckiego. Powszechnie się o tym nie mówi, ale rodzaj i skala pomocy wynikająca z wyżej wymienionego traktatu nie są dokładnie określone- pomagać można w różny sposób. Można udzielić sojusznikowi wsparcia moralnego, albo można wspomóc go dostawą uzbrojenia. Można także pójść na całość i wspomóc sojusznika swoimi siłami zbrojnymi. Mieć oparcie w sojusznikach to ważna kwestia, jednakże jeśli państwo samo nie podniesie swoich zdolności militarno-obronnych, na pomoc może już być za późno lub może być ona niewystarczająca w razie nagłego konfliktu. Czy Polska odrobiła „pracę domową” w tym zakresie? Przyjrzyjmy się bliżej, jak wygląda uzbrojenie naszej armii w czasie teraźniejszym i jak docelowo ma to się ułożyć w najbliższej przyszłości. Wyposażenie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej Wyposażenie naszej armii cały czas jest modernizowane. Owszem, jego część pochodzi jeszcze z czasów Układu Warszawskiego, jednakże z roku na rok do naszego uzbrojenia dołączają coraz to lepsze i nowsze rozwiązania. Pojazdy bojowe Czołgi Podstawowymi polskimi czołgami są: niemiecki Leopard 2PL (to zmodernizowana wersja Leoparda 2A4), oraz polskie T-72M1 (modernizowane do T-72M1R) oraz PT-91 „Twardy” (unowocześniona wersja T-72). Pierwsze zmodernizowane Leopardy 2PL zostały dostarczone w 2020 roku (12 sztuk). W 2021 roku do służby liniowej trafiło 13 kolejnych (w tym 1 sztuka w najnowszej wersji Leopard 2PLM1). W 2022 roku planowana jest dostawa 24 egzemplarzy, w tym aż 23 w wersji 2PLM1, a więc pod koniec tego roku, w naszym wyposażeniu ma znajdować się 49 czołgów podstawowych Leopard 2PL (w tym 24 sztuki w najnowocześniejszej wersji). Liczba starszych wersji tego czołgu to 224 sztuki, co z nowymi daje łącznie 249. Jeśli chodzi o czołgi podstawowe T-72M1R, to od 2019 roku w stan uzbrojenia wojska polskiego weszło ich 75 czołgów, a docelowo do końca obecnego 2022 roku ma być ich na stanie 125. Starszych wersji tego pojazdu mamy obecnie 226 sztuk. Oprócz tego w uzbrojeniu posiadamy 232 sztuki zmodernizowanych radzieckich czołgów T-72 pod nazwą PT-91 „Twardy”. Nowością, jaka ma trafić na służbę do Polskich Sił Zbrojnych, są amerykańskie czołgi M1A2 SEPv3 Abrams. Polska w lipcu 2021 r. zawnioskowała w trybie FMS o zakup 250 sztuk tych maszyn. Według deklaracji, pierwsze 28 czołgów ma być dostarczone jeszcze w tym roku. W Planie Modernizacji Technicznej jest także program czołgu nowej generacji, który zostałby zrealizowany z bardzo dużym udziałem polskiego przemysłu. Czołg „Wilk” to projekt zupełnie oddzielny od pozyskania Abramsów (które de facto nabywane są w ramach pilnej potrzeby operacyjnej). Bojowe wozy piechoty BWP-1 (w Rosji oznaczany jako BMP-1) to radziecki bojowy wóz piechoty wprowadzony do użytku armii polskiej w 1966 roku. Jest to pojazd, którego zadaniem jest zapewnienie transportu piechocie, a także wsparcie na polu bitwy. W wojsku polskim jest to sprzęt niemodernizowany, zapewniający symboliczną ochronę. Jego atutem jest natomiast dobra mobilność i możliwość pływania. Podstawowa wersja posiada armatę kalibru 73 mm. Na stanie polskiej armii jest ich ok. 1100. KTO Rosomak, czyli kołowy transporter opancerzony produkowany w wielu wersjach zabudowy. W Polsce modyfikowany jest on w oparciu o licencyjną podstawową wersję skonstruowaną przez fińską firmę Patria. Rosomak zapewnia ochronę podobną do BWP-1, którą można zwiększyć, stosując dodatkowe zestawy z opancerzeniem. Na stanie polskiej armii jest ich ok. 800. System walki elektronicznej Walka elektroniczna (WRE) jest takim rodzajem działań bojowych, który zmierza do zakłócenia lub całkowitego uniemożliwienia działań przeciwnika. Działanie to możliwe jest dzięki użyciu własnych środków emisji elektromagnetycznej. Do tego typu działań w Polsce wykorzystuje się system Kaktus (na stanie 1 zestaw) i Przebiśnieg (2 zestawy). System automatycznie wykrywa, przechwytuje, a także lokalizuje źródła promieniowania elektromagnetycznego w zakresie fal VHF oraz UHF. Zakłóca on także emisje radiowe oraz gromadzi dane o rozpoznanych źródłach promieniowania. Artyleria samobieżna Do listy artylerii samobieżnej polskiego wojska zaliczają się działa samobieżne oraz samobieżne wyrzutnie rakietowe. Należy tu wymienić: • WR-40 Langusta (75 sztuk) • BM-21 Grad (93 sztuki) • RM-70 (29 sztuk) • 2S1 Goździk (362 sztuki) • wz 1977 Dana (111 sztuk) • AHS Krab (80 sztuk) • M120 Rak (82 sztuki) Z tych ważniejszych należy nadmienić WR-40 Langustę oraz AHS Krab. WR-40 Langusta Samobieżna wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Langusta to broń przeznaczona do niszczenia urządzeń ogniowych i bojowych, fortyfikacji, wszelkich umocnień i budowli, a także do obezwładniania i destrukcji siły żywej nieprzyjaciela. Produkcja broni rozpoczęła się w 2008 roku, a jej stan w polskim uzbrojeniu w 2018 roku wynosił 75 sztuk. Wyrzutnia ta ma 40 luf kalibru 122,4 mm. Wykorzystuje się w niej zarówno przestarzałe już pociski M-210F, jak i te nowoczesne z rodziny pocisków Feniks-Z z głowicą odłamkowo-burzącą. Dla porównania- zasięg nowoczesnych pocisków to 42-70 km, a w przypadku starszej standardowej amunicji zasięg wynosi 20 km. AHS Krab Jest to współczesna polska armatohaubica samobieżna kalibru 155 mm, z dodatkowym karabinem maszynowym oraz wyrzutnią granatów dymnych. Jest to najwyższej klasy sprzęt artyleryjski. Służy do niszczenia baterii artylerii, artylerii rakietowej, pododdziałów czołgów, stanowisk dowodzenia, węzłów łączności, zmechanizowanych działań bojowych. Czymś, co świetnie charakteryzuje ten sprzęt to szybkostrzelność- przy ogniu intensywnym jest to 6 strzałów na minutę, a ich maksymalna donośność wynosi 40 km. AHS Krab może poszczycić się zaawansowanymi technologiami, takimi jak: • precyzyjny system nawigacji inercyjnej, który wspomagany jest wojskowym GPS • zaawansowany system kierowania ogniem • cyfrowy system łączności wewnętrznej oraz zewnętrznej • system filtrowentylacji • system przeciwpożarowy i tłumienia wybuchu • system ostrzegania i samoosłony pojazdu Broń przeciwlotnicza Broń przeciwlotnicza, jakiej używa się w polskiej armii to: • ZU-32-2 (ok. 400 sztuk) • Hibneryt • ZSU-23-4 (28 sztuk) • 2K12-KUB (20 sztuk) • 9K33 OSA (64 sztuki) • SPZR Poprad (77 sztuk) SPZR Poprad, czyli Samobieżny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy to obecnie najnowszy z wyżej wymienionych sprzętów. Jest przeznaczony do wykrywania, rozpoznawania oraz niszczenia celów powietrznych w bardzo krótkim zasięgu. Mamy tu de facto zespół czterech wyrzutni GROM wraz z głowicą śledząco-celowniczą. Sensory elektrooptyczne, takie jak dalmierz laserowy, czy termowizja świetnie współpracują z układem automatycznego śledzenia celu. Zestaw może być stosowany do osłony kolumn wojskowych, czy miejsc postoju stanowisk dowodzenia, a także lotnisk, portów, czy zakładów przemysłowych. Jeśli chodzi o inne typy pojazdów bojowych, to należy tu również wymienić wozy rozpoznawcze (np. znany amerykański Humvee, czy radziecki BRDM-2), systemy dowodzenia i łączności (z tych najnowszych warto wymienić polski wóz dowódczo-sztabowy ADK-11T, polski lekki transporter opancerzony LPG, czy pojazd PKKskrót od Polowa Kancelaria Kryptograficzna), a także stacje radiolokacyjne. Broń indywidualna i wybuchowa W stanie wyposażenia Wojska Polskiego znajdują się bronie indywidualne, takie jak pistolety (P-83 „Wanad, WIST-94, VIS 100), pistolety maszynowe (PM-84 Glauberyt), strzelby (Mossberg 500), karabinki automatyczne (AKM, wz. 1960, wz. 96 Beryl, Grot), karabiny wyborowe (SWD, Sako TRG, Bor, Tor) oraz karabiny maszynowe (PKM, UKM MG3, M134 Minigun, DSzKM, NSW, WKM-B). Jeśli mowa o broni wybuchowej, to mamy tutaj dostępne: • granaty • miny • granatniki • moździerze • ręczne przeciwpancerne i przeciwlotnicze zestawy rakietowe. Warto tu przytoczyć informację na temat jednego z najnowocześniejszych w swojej klasie systemów na całym świecie, a mianowicie PPZR Piorun. Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy Piorun powstał na bazie PPZR Grom, który również wykorzystywany jest przez naszą armię. Wielu specjalistów uważa, że PPZR Piorun to obecnie jedna z najlepszych broni typu MANPADS na świecie. W porównaniu do pocisków GROM, PPZR Piorun ma zupełnie zmodyfikowaną głowicę naprowadzającą, która wykazuje 100-procentową skuteczność w przeprowadzanych testach. Jest to ewenement na skalę światową. Ponadto Piorun jest odporny na flary i inne tego typu pułapki termiczne. PPZR Piorun to wspaniały produkt, który mógłby się stać koronnym towarem eksportowym polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wojska lotnicze i bezzałogowe aparaty latające Wojska lotnicze posiadają w swoim wyposażeniu samoloty myśliwskie, transportowe, szkolne, śmigłowce oraz bezzałogowe aparaty latające (UAV). Najbardziej fascynującym rodzajem samolotu w wojsku lotniczym jest chyba samolot myśliwski. Obecnie na stanie posiadamy 2 rodzaje samolotów myśliwskich 4. generacji (F-16 w liczbie 48 sztuk oraz MiG-29 w liczbie 29 sztuk), a także 1 rodzaj 3. generacji (Su-22 w liczbie 18 sztuk), którego całkowite wycofanie jest zaplanowane do 2025 roku. Samoloty MiG-29 zaś, zostaną zastąpione nowoczesnymi F-35. Siły lotnicze dysponują poza tym: Samolot transportowy C-295M CASA- wszechstronny taktyczny transportowiec. Jest w stanie przewieźć 5 ton lub 70 żołnierzy w pełnym uzbrojeniu. W służbie 16 sztuk; Samolot szkolno-treningowy M-346 BIELIK- samolot przeznaczony do zaawansowanego szkolenia lotniczego. Docelowo w 2022 roku ma ich być 16; Samolot szkolno-treningowy TS-11 ISKRA- samolot odrzutowy do szkolenia polskich pilotów. W służbie 7 sztuk; Śmigłowiec wielozadaniowy MI-8- służą do zadań szturmowych i ratowniczych; Śmigłowiec wielozadaniowy MI-2- używany przez wojska lądowe, siły powietrzne i Marynkę Wojenną; Śmigłowiec Mi-17- maszyna służąca do celów transportowych, jak i bojowych. W służbie 21 sztuk; Śmigłowiec wielozadaniowy PZL W-3 SOKÓŁ- wielozadaniowy śmigłowiec polskiej produkcji. Wykorzystywany jako środek transportu lub sprzęt ratowniczy. W służbie około 70 sztuk; Śmigłowiec S-70i BLACK HAWK- wielozadaniowy śmigłowiec produkcji amerykańskiej; M28B 1E Bryza- samolot monitoringu ekologicznego 2 sztuki; M28B 1R Bryza- samolot rozpoznawczo-patrolowy- 7 sztuk; M28B 1RM Bryza Bis- samolot rozpoznawczo-patrolowy 1 sztuka; An-28TD Bryza M28B Bryza- samolot transportowy 4 sztuki; Kaman SH-2G Super Seasprite- śmigłowiec zwalczania okrętów podwodnych 4 sztuki; Mi-2D Mi-2R- śmigłowiec szkoleniowy i transportowo-łącznikowy 4 sztuki; Mi-14PŁ- śmigłowiec zwalczania okrętów podwodnych 8 sztuk, Mi-14PŁ/R- śmigłowiec poszukiwawczo- ratowniczy 2 sztuki, W-3WARM Anakonda- śmigłowiec poszukiwawczo- ratowniczy 8 sztuk, Samolot C-130E HERCULES- obecnie wojsko ma 5 takich maszyn; Siły Zbrojne RP posiadają na wyposażeniu kilka rodzajów statków powietrznych. Do wyboru mamy tutaj takie sprzęty jak: • Boeing Insitu ScanEagle Dron zwiadu taktycznego, konstrukcji amerykańskiej (wspólny projekt Boeinga oraz Insitu) opartej o materiały kompozytowe. Start lotu pochodzi z pneumatycznej katapulty, a sam lot napędzany jest silnikiem tłokowym. Czas pojedynczej misji trwa do 20 godzin. Na stanie Polskich Sił Zbrojnych od 2010 roku. • Bayrakter TB2 Zakupione przez Polskę w maju 2021 prosto z Turcji. Te wojskowe drony wyposażone są w rakiety przeciwpancerne. Jednostka jest stosunkowo nowa, a więc co za tym idzie, wyposażona jest w liczne nowoczesne technologie. Zasięg maszyny, w zależności od wersji, wynosi 150-300 km. W powietrzu może przebywać do 27 godzin. Modele, które zostały zakupione przez nasz kraj, mogą być wyposażane w głowice termobaryczne, tandemowo-kumulacyjne, czy odłamkowo-burzące. • WB Electronic FlyEye Dron zwiadowczy naszej rodzimej produkcji. Kolejny świetny dowód na to, że w Polsce można zarówno opracować jak i wyprodukować naprawdę solidne i nowoczesne sprzęty. Ten bezzałogowy statek przeznaczony jest do bliskiego rozpoznania. Nie wymaga on tak naprawdę żadnego dodatkowego osprzętu do startu- uruchamiany jest z ręki operatora. Jego bardzo ważną zaletą jest cicha praca, gdyż jego lot polega dosłownie na szybowaniu. W naszej armii od 2010 roku. • Aeronautics Defense Orbiter Izraelski bezzałogowy lekki aparat powietrzny, przeznaczenia zwiadowczego na szczeblu taktycznym. Od 2015 roku producent zaprezentował również wersję bojową tego sprzętu, jednak Polska korzysta jedynie z wersji zwiadowczych. Dron ten wygrał konkurs na bezzałogowy samolot dla JW GROM (w 2005 roku stał się pierwszym bezzałogowcem na wyposażeniu jakiejkolwiek jednostki polskiej). Urządzenie to transmituje obraz w czasie rzeczywistym, a jego maksymalna odległość od operatora to 15 km. Uruchamiane jest z katapulty, a po jego wystrzeleniu w powietrze, rozkładane jest śmigło napędzanie silnikiem elektrycznym. Czas pracy waha się pomiędzy 60 min (w nocy) a 95 min (w dzień). • RQ-21 Blackjack Dron produkcji USA. Na wyposażeniu Polskiej armii są 2 takie zestawy. Jeden zestaw składa się z 5 aparatów oraz 2 stacji kierowania; Siły specjalne - jedne z lepszych w NATO Siły specjalne zwane są potocznie komandosami to elitarna jednostka do wykonywania zadań specjalnych. Żołnierze sił specjalnych są jednym z lepszych w NATO. Obecnie szkolą się razem z amerykańskimi żołnierzami sił specjalnych, którym nie ujmują umiejętnościami. Obecnie szeregi sił specjalnych zasila 3380 bardzo dobrze wyszkolonych żołnierzy. Jak wynika z jednej z zasad żołnierzy sił specjalnych, liczba komandosów jest ściśle ograniczona, ponieważ odpowiednie wyszkolenie takiego żołnierza to długotrwały proces, a zwiększenie liczebności jednostki jest zwykle niemożliwe. Obecnie w siłach zbrojnych funkcjonuje sześć jednostek specjalnych Jednostka Wojskowa Agat Powstała w 2011 roku na bazie wcześniej rozwiązanego oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej. Jest to jednostka szturmowa, specjalizująca się w przeprowadzaniu dywersji na tyłach wroga, szkolenie sił sojuszników do walki. Jednostka Wojskowa Formoza Jednostka specjalna płetwonurków bojowych. Powstała w 2007 roku decyzją Ministra Obrony Narodowej z morskich komandosów. Jednostka specjalizująca się w rozpoznawaniu i dywersji morskiej. Jednostka Wojskowa GROM Jednostka Wojskowa GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej powstała w 1990 roku przy wsparciu USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Jednostka przygotowana jest do wykonywania zadań: leśnych tzw. taktyka zielona- zasadzki, kamuflaż, obserwacje, naprowadzanie ataków lotniczych itp.; miejskie tzw. taktyka czarna- działania antyterrorystyczne na terenie miast; wodne tzw. taktyka niebieska- działania pod wodą oraz/lub na wodzie. Dotarcie do miejsca operacji drogą wodną. Jednostka Wojskowa Komandosów Jednostka działa zarówno w Polsce, jak i za granicą kraju. Oddział wykonuje głównie zadania specjalne rozpoznanie, akcje bezpośrednie, np. wsparcie partyzantki, walka w przestrzeniach zamkniętych. Oddział do zadań używa również psów służbowych. Jednostka Wojskowa NIL Głównym zadaniem tej jednostki jest prowadzenie rozpoznania i przeprowadzenia analizy. Ma również zapewnić zabezpieczenie logistyczne i łączność wojskową. Jednostka ma również realizować zakupy na potrzeby wojsk specjalnych. 7 Eskadra Działań Specjalnych (7 eds) Jednostka zajmująca się głównie zadaniami lotniczymi. Prowadzi rozpoznanie powietrzne i lotnicze wsparcie ogniowe. Komandosi umieją prowadzić działania w bardzo trudnych warunkach, niezależnie od pory roku i dnia. Marynarka Wojenna W Marynarce Wojennej służy 7020 żołnierzy (2019). Głównym zadaniem Marynarki Wojennej jest obrona obszarów morski. Jest również przygotowana technicznie do obrony wybrzeża. Od 2021 Polski sztab marynarzy z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża stoi na czele SNMCMG1- stałego zespołu okrętów przeciwminowych NATO. Plan Modernizacji Technicznej 2021-2035 Szybcy jak wiatr, spokojni jak las, zapalczywi niczym ogień, niewzruszeni jak góry, niepoznani jak ciemność, gwałtowni niczym piorun – tacy wini być żołnierze. ~Sun Zi Polska armia od zarania dziejów udowadnia, że upór, niezłomność i duch walki są wpisane w jej krew. Historycy podziwiają waleczność Polaków podczas II wojny światowej. Gdyby nie ogromna przewaga liczebna Wehrmachtu, kto wie, jak potoczyłyby się losy Europy. Obecnie, nasze wojsko liczy 111,5 tys żołnierzy zawodowych i 32 tys żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Docelowo planowane jest zwiększenie armii do 250 tys żołnierzy zawodowych i 50 tys żołnierzy WOT. Przewiduje się również wprowadzenie zasadniczej służby wojskowej (ale tylko dla osób chętnych). Po krótkim szkoleniu podstawowym oraz szkoleniu specjalistycznym (trwającym 11 miesięcy), żołnierze będą mogli albo wstąpić do zawodowej służby wojskowej, albo wrócić do cywila. Po odbytej służbie takie osoby uzyskają gwarancję pierwszeństwa w rekrutacji do administracji publicznej. Mimo posiadania nawet najlepiej wyszkolonej armii ciężko byłoby obronić ojczyznę w przypadku braku odpowiednio nowoczesnego i sprawdzonego uzbrojenia, dlatego Wojsko Polskie planowo będzie dozbrajane militarnie. Plan Modernizacji Technicznej został przedstawiony przez ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka i prognozowany jest na lata 2021-2035, a więc de facto już rozpoczął się ten proces. Według szefa MON kluczowym programem jest „Harpia”, który polega na pozyskaniu 32 najnowocześniejszych samolotów 5. generacji F-35. Programem uzupełniającym program „Harpia” jest „Harpi Szpon”, czyli udział w programie „loyal wingman”. Dotyczy on opracowania i rozwoju samolotu bezzałogowego w technologii stealth, niewykrywalnej przez radary. Cel szkolenia to wspólne wykonywanie zadań rozpoznawczych i bojowych. Pod kontrolą pilota, dron będzie mógł wykonać uderzenie na dobrze chronione obiekty przeciwnika, nie wystawiając przy tym pilota na zagrożenie. W Planie Modernizacji Technicznej zaplanowano także zakup dodatkowych samolotów F-16. Powszechnie wiadomo, że obecnie pole walki opiera się głównie na informacji. Program ”Obserwator” to program, który doprowadzi do kompleksowego rozwoju zdolności, potrzebnych do zintegrowanego rozpoznania satelitarnego i obrazowego. W ramach programu Siły Zbrojne otrzymają satelity i mikrosatelity, całą gamę dronów oraz samoloty rozpoznawcze. Planowany jest także dalszy rozwój programu „Wisła”, który dotyczy dostarczenia przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów rakietowych średniego zasięgu. Kolejnym punktem jest realizacja programu „Kruk”, który przewiduje pozyskanie nowoczesnych śmigłowców uderzeniowych dla wojsk lądowych. Program „Homar” zaś, dotyczy zakupu wyrzutni rakietowych, które są zdolne do rażenia celów oddalonych nawet o 300 km. W Planie Modernizacji Technicznej znajdują się także programy „Miecznik” oraz „Orka”. Pozwoli to na pozyskanie dwóch okrętów podwodnych, a także zapewnienie ciągłości szkolenia żołnierzy sterujących takimi okrętami. W wyposażeniu Wojska Polskiego, w ramach programu „Murena”, znajdzie się również 6 lekkich okrętów rakietowych. Z założeniem Planu Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035 kontynuowane będą również zakupy armatohaubic Krab, KTO Rosomak i moździerzy samobieżnych. Zgodnie z programem „Pustelnik”, zakupione zostaną nowoczesne i lekkie wyrzutnie przeciwpancerne pocisków kierowanych. Zgodnie z założeniami planu, postsowieckie i wysłużone już wozy piechoty BWP-1 zostaną zastąpione nowoczesną konstrukcją produkowaną w Polsce. To wszystko stanie się faktem, dzięki programowi „Borsuk”. W ramach programu „Wilk” zostaną pozyskane czołgi nowej generacji, a dzięki programowi „Balsa” nasze siły militarne zostaną wyposażone w nowoczesne inżynieryjne roboty, które wspomagają pracę saperów. Wykrywają oraz neutralizują one niewybuchy, a także zdalne urządzenia wybuchowe. Roboty te są opracowywane przez polską inżynierię. W ramach Planu Modernizacji Technicznej przewidzianych jest jeszcze kilka innych programów, które pomogą w nowoczesnym uzbrojeniu, a także wyszkoleniu polskiej armii. Polskie Siły Zbrojne posiadają na stanie sporo przestarzałego sprzętu. Nie ma co się z tym kryć, gdyż taka niestety jest prawda. Jednakże w skład uzbrojenia naszej armii weszło również naprawdę sporo solidnych, nowoczesnych pojazdów, broni i urządzeń wojskowych, których liczba będzie się tylko powiększać. Zgodnie z założeniami Planu Modernizacji Technicznej, do 2035 roku, a być może jeszcze szybciej, mamy szanse stać się poważną siłą militarną w Europie. Dzięki nieustannym szkoleniom profesjonalnych żołnierzy, którzy otrzymują coraz to nowsze uzbrojenie na stan, mamy pewność, że nasze granice są dobrze strzeżone. Autorzy: Kornelia Podgórska Brygida Konopka-König Ostatnia aktualizacja: Skrajne temperatury, słaby przepływ powietrza, nieprzyjemny zapach i ciasnocie są twoi saperzy koncentracji. Kinetyczne ludzie korzystają z kontroli i zapachów przestrzeni wokół nich. W rzeczywistości, aromaterapia może faktycznie pomóc koncentracji kinetycznej osoby, dając im coś, na której się skoncentrować. Kinetyczne ludzie również korzystać z lepszego przepływu powietrza, klimatyzacji i systemów grzewczych. Są jedynym typem osoby, która musi inwestować w wygodne meble biurka, bo jeśli ludzie kinetyczne czuć się komfortowo, będą w stanie skupić się na pracy pod ręką, a inwestycja w ich zaciszu będzie warte koszt. Kinetyczne ludzie naprawdę tylko zauważyć, co wprowadzi ich przestrzeń osobistą, więc jeśli chcesz utrzymać kinetycznej osoby uwagi, to lepiej się w granicach ich ramiona dosięgnąć. Jeśli jesteś kinetyczna, a następnie kontroli osobistej przestrzeni poszerzy swoją zdolność koncentracji. Można mieć wszystkie trzy typy? Cóż, ludzie mogą być oburęczny? Oczywiście! I to samo odnosi się do dźwiękowych, wizualnych i osób kinetycznych. Jednak większość ludzi nie ma jednego dominującego sens, a oni tylko zauważy rozpraszających do swoich innych zmysłów po ich dominujący zmysł został rozproszony. Jestem dźwięku, na przykład, a fakt, że moje Reklamy KJ biuro jest ciasno, duszno i ??zaśmiecone tylko wydaje się wpływać na koncentrację, gdy mój sąsiad gra głośną muzykę. Ogólnie rzecz biorąc, gdy ludzie kontrolują rozpraszających do swojej dominującej sensie rozrywki do swoich innych zmysłów nie przeszkadza im tak dużo. fartuch foliowy - autor artykułu Miny przeciwczołgowe w wojsku polskim #1 Jeśli czołg najedzie na minę gąsienicą to jest duża szansa, że uszkodzeniu ulegnie tylko układ jezdny. Jeśli czołg wjedzie nad minę przeciwdenną zaatakuje ona pancerz denny i jeśli dysponuje ładunkiem kumulacyjnym spenetruje pancerz i skutki przebicia będą typowe dla tego typu głowic (odłamki, wysoka temperatura, ciśnienie) i czołg zostanie napewno wyeliminowany z walki. Minę wykorzystującą zwykły ładunek wybuchowy (TNT) pancerz czołgu powstałego po wprowadzeniu min przeciwdennych wytrzyma. Groźne dla załogi może być co najwyżej podrzucenie pojazdu w górę, np. dla kręgosłupa, ale siedzenia załogi zazwyczaj chronią przed takim zagrożeniem. PSY W WOJSKU POLSKIM Psy do zadań specjalnych Autor: Jakub Czermiński Są w Ghazni i Warriorze. Nauczone szukania materiałów wybuchowych i amunicji pomagają w ubezpieczaniu baz polskich żołnierzy oraz wykonywaniu zadań mandatowych Polskich Sił Zadaniowych. Mieszkalne namioty w bazie wojskowej bywają przeważnie otwarte. W FOB Warrior jest jeden namiot, do którego nikt niepowołany nie wejdzie niezauważony. To siedziba sekcji przewodników psów specjalnych. W przestronnych boksach przy wejściu odpoczywają po służbie dwa owczarki niemieckie. Przeraźliwym szczekaniem witają każdego niespodziewanego gościa. To Tyson i Darko, 3-letnie psy, których specjalnością jest umiejętność odnajdywania materiałów wybuchowych, amunicji i broni. Każdy ma swojego przewodnika. Tysonem opiekuje się sierż. Arkadiusz Mendel, dowódca sekcji przewodników psów specjalnych. Darko słucha tylko st. kpr. Grzegorza Zagozdona. Skład sekcji uzupełnia kierowca, plut. Sebastian Bartkowski – niezbędny, gdy zespół ma wykonać zadanie poza bazą. Cała piątka służy na co dzień w pierwszym wojskowym plutonie przewodników psów z 2 Mazowieckiej Brygady Saperów z Kazunia Nowego. Sekcja przewodników w FOB Warrior wchodzi w skład dowodzonego przez por. Piotra Grada plutonu rozminowania z grupy inżynieryjnej, którą dowodzi kpt. Andrzej Hołówka. Dwa lata temu obaj przewodnicy z Warriora wraz z nieletnimi wtedy psami odbyli kilkumiesięczne szkolenie. Pod okiem specjalistów ze Straży Granicznej poznawali od podstaw służbę z czteronogim wykrywaczem materiałów wybuchowych. – Zaczynaliśmy od abecadła – chodzenia z psem przy nodze, aportowania, posłuszeństwa. Dopiero potem wprowadzaliśmy rozpoznawanie zapachów – wyjaśnia sierż. Mendel. Dziś każdy z psów z łatwością znajdzie proch, trotyl czy semtex. Tyson i Darko potrafią rozpoznać i wskazać kilkanaście rodzajów materiałów wybuchowych. Nadal mogą uczyć się reagowania na nowe bodźce zapachowe. - Psiego specjalistę od materiałów wybuchowych szkoli się inaczej niż zwierzaka tresowanego do walki z narkotykami. Z oczywistych powodów nasze psy nie mają prawa gryźć ani drapać znalezionych przedmiotów – mówi sierż. Mendel. Gdy Tyson lub Darko wyczują zapach prochu lub dynamitu, siadają obok podejrzanego miejsca, wbijając wzrok w źródło zapachu. Znający swojego psa przewodnik od razu wie, które miejsce należy przeszukać. – Zadaniem przewodnika jest znać swojego psa – mówią żołnierze pytani o możliwość złego odczytania sygnałów wysyłanych przez zwierzę. W Afganistanie psy specjalne wykorzystuje się przede wszystkim do zwiększania bezpieczeństwa baz i przebywających w nich żołnierzy. Żaden cywilny pojazd nie wjedzie na teren FOB Warrior, jeżeli Darko lub Tyson dokładnie go nie obwąchają. Nie ma możliwości, by zwierzę coś przeoczyło. – Wystarczy, że jakiś czas temu w schowku przy kierownicy samochodu leżał pistolet. Nawet jeśli tej broni już tam nie ma, pies poczuje zapach i da nam o tym wyraźnie znać – sierż. Mendel komplementuje swojego podopiecznego. Dokładnie sprawdzane są także bagaże oraz towary przywożone na położony w granicach bazy bazar. Sporadycznie zdarza się, że psy wykorzystuje się do przeszukiwania pomieszczeń – najczęściej domów osób podejrzewanych o współdziałanie z talibami. W takim przypadku do domu wchodzi Afgańska Armia Narodowa, a po niej – przewodnik z psem. Pomoc Polaków jest niezbędna, Afgańczycy nie dysponują wyszkolonymi psami ani ich przewodnikami. Nie każdy pies nadaje się do służby. Przed rozpoczęciem szkolenia czworonogi przechodzą ostrą selekcję. Kandydat na żywy wykrywacz nie może bać się strzałów ani ciemności, musi umieć poruszać się po schodach oraz po śliskich nawierzchniach. Gotowość i odporność to nie wszystko – pies musi być także ponadprzeciętnie zdrowy. Skłonność do chorób stawów eliminuje zwierzę z gry, zanim ta na dobre się rozpocznie. Mimo konieczności pełnienia służby Tyson i Darko nie mają powodów do narzekania. W odróżnieniu od psów z III zmiany PKW, nie doskwiera im upał. Przewodnicy zadbali, by psy nie kaleczyły sobie łap na kamienistym podłożu, którym wyłożone są wojskowe bazy w Afganistanie - każdy czworonóg ma komplet obuwia. Wykonane z oddychającego materiału buty z gumową podeszwą zapewniają komfort i bezpieczeństwo. – Jesteśmy tu już prawie dwa miesiące, psy się przyzwyczaiły, stwardniały im łapy. Dlatego nie zawsze zakładamy im buty – wyjaśnia sierż. Mendel. Menu Tysona i Darka stanowi wysokiej jakości sucha karma, uzupełniania w razie potrzeby witaminami i lekami dostarczonymi przez Wojskowy Ośrodek Medycyny Prewencyjnej. Jeden niuans rzuca cień na idylliczny obraz psiej służby. Tyson i Darko po prostu się nie lubią. – Trzymają się razem tylko, gdy się boją. Tak było w śmigłowcu – oba psy leżały zgodnie obok siebie – opowiada sierż. Mendel. Gdy strach mija, czyli przez 99 proc. służby, zaczyna się rywalizacja i walka o prymat. Chwila nieuwagi i Tyson atakuje Darko. Dzięki tej sytuacji można jednak dostrzec, że to nie są zwykłe psy podwórkowe. Jedna krótka komenda przewodnika i psia bójka się kończy. W Afganistanie dyscyplina obowiązuje wszystkich. Zdjęcia przedstawiają psy służące w Wojsku Polskim i Korpusie Obrony ( Ochrony) Pogranicza oraz w jednostkach łączności

miny w wojsku polskim